- Jeżeli te wszystkie towary
„— Jeżeli te wszystkie towary są tak samo dobre, jak tutejsza whisky — mruknął Abel — nie dziwię się, że nie widać kupujących.
— Chyba nie jest tak źle — odparł Samuel. — W przeciwnym wypadku zwinęliby interes.
Wrócili do wozu mijając po drodze ognisko, przy którym rozlegał się mocny głos Mary Dugan, i zajęli się własnym gospodarstwem.
Noc upłynęła spokojnie, sąsiedztwo Duganów nie było ani hałaśliwe, ani krępujące. To oni zaproponowali rozłożenie nocnej warty na wszystkich mężczyzn, co skróciło ten przykry obowiązek do zaledwie półgodzinnych dyżurów.
Rankiem oba wozy, przy okrzykach jeźdźców i nawoływaniach woźniców, ruszyły ku Czarnym Górom.
Karczmarz
— Niech mnie powieszą! — krzyknął nagle Abel Heart. — Przecież to kojot!
— Chyba pies — wyraził wątpliwość jadący obok Karol. — Skąd by tu znalazły się kojoty
— Przyjrzyj się dokładnie. Stoi za rogiem żółtej budy.
Karol wstrzymał konia.
—Rzeczywiście — odparł zdumiony.
— Co tam — zawołał Samuel podjeżdżając wozem.
—Kojot — odparł Abel.
— To nie powód, żeby się zatrzymywać. Jedźmy dalej, może wreszcie spotkamy człowieka.
Ruszyli rozglądając się na wszystkie strony, a było na co popatrzeć.
Do Custer City przyjechali dobrze po południu, po rozstaniu się z Duganami, którzy postanowili jechać dalej, do Hill City, bo tam mają znajomka. Na pytanie, co to jest Hill City i skąd o nim wiedzą, odparli, że nie jest to ani lepsza, ani gorsza dziura niż Custer City i wszystkie inne osady powstałe w Czarnych Górach, a wiedzą o Hill, ponieważ stamtąd przed kilku miesiącami otrzymali list.“(11)
<<<< - Pamiętaj więc Harry
| Doktor i Pitou weszli >>>>