- Pamiętaj więc Harry

Blaty kuchenne |kolczyk w uchu |polskie.radio.warszawa.pl

„— Pamiętaj więc, Harry — powiedział wychodząc. — Ani o minutę wcześniej, ani o minutę później. Tak być musi.
— Dobrze, profesorze — wyrecytował Harry.
W oznaczonym czasie udał się do swego pokoju. Rozebrawszy się, siadł na łóżku i zgasił światło. Miękka, łagodna ciemność i cisza zapanowały dokoła. W tej ciemności, w tej ciszy było coś nieskończenie pięknego, coś zupełnie niepodobnego do zimnej pustki nadchodzącej nocy. Harry czuł się jak zwykły człowiek czuł, jak podnosi się przy oddychaniu jego pierś, jak bije serce. Zgiął rękę w łokciu, ruszył nogą, pochylił się i wyprostował. Ciało było posłuszne, giętkie. „Jestem prawdziwą, żywą ludzką istotą!"
Harry zapalił światło i zdjąwszy koszulę, spojrzał na swoją pierś, na swoje ręce. Metalowy tors mgliście odbijał światło. Nie wierząc oczom, obmacywał siebie, jak ślepy, badał każdy centymetr swego ciała.
Zimna, twarda jak kolczuga pierś. Metalowe wiązania, śruby były wyraźnie wyczuwalne...
„Cóż to — myślał ze strachem. — Niczego nie mogę pojąć! Przecież ja jestem tutaj, o tu, siedzę na łóżku! Jestem tu i nie ma mnie! Gdzież więc jestem"
Człowiek ze. stali, Harry Traube, głęboko się zamyślił.
Noc, w czasie której pozwolił sobie po raz pierwszy zrobić wyłom w surowym rygorze zarządzonym przez profesora, była dla niego wielkim przeżyciem. Tysiące myśli powstawały jedna po drugiej, tysiące pytań domagały się odpowiedzi.“(10)

<<<< Chwila konfrontacji jest | - Jeżeli te wszystkie towary >>>>

Meble do stołówki |Perfumy estee lauder |laweta wrocław