Loch powrócił do Easter
„Loch powrócił do Easter i rozciągnął ją na piasku. Mogły teraz podejść do niej, lecz stały jak wryte, wpatrując się w małą kałużę, stojącą we wgłębieniu jej wklęsłego brzucha. Słońce przygniatało je kamieniem. Panna Moody podbiegła da Easter, chwyciła ją za kostki nóg i zaczęła ciągnąć. Wyglądała przez chwilę jak kobieta z taczką. Harcerz złożył ręce Easter na jej piersi jak dwie szarfy, po czym chwycił za ich końce, czyli za ramiona topielicy. Ponieśli ją w głąb lądu, w poszukiwaniu cienia. Jedno ramię Easter opadło i zaczęło się wlec po ziemi. Jinny Love, cała w swoich białych bandażach, podbiegła, podniosła je i przytuliła oburącz do siebie. Szli tak, zygzakiem, przy czym Jinny Love posuwała się naprzód na zgiętych kolanach, dźwigając ramię.
Zanieśli ją w jedyny, zdawało się, cień świata i położyli na stole, pod drzewem. Tam dziewczęta spożywały posiłki. Stół ten był w gruncie rzeczy integralną częścią drzewa, podobnie jak drabina i trampolina; stół obozowy tradycyjnie bywał okrągły, korowaty od spodu i pachnący świeżo ściętym drzewem. Znały na pamięć jego chropowatą powierzchnię,, mrówki, jakie po nim spacerowały. Pani Gruenwald dmuchnęła z całych sił, ale prawdę mówiąc mogła była poświęcić jeden obrus, Stała pomiędzy stołem a dziewczętami; na nogach miała solidne tenisówki, podobne do małych, dobrze zasznurowanych gorsecików. Dziewczęta nie śmiały podejść bliżej, przesuwały się tylko, żeby lepiej widzieć.“(7)